Poszły konie, po betonie jak to się mówi. Mimo iż odczucia co do niedzielnych wyborów miałem podobne, do przedstawionych przez Infidela w jego niedawnym tekście, gdy obudziłem się rankiem 7 czerwca (znaczy coś koło 13-tej), postanowiłem jednak głos swój oddać. Nie ma co ukrywać, że stało się to głównie dzięki namowom autorytetów i gwiazd, które zachęcały do zagłosowania. Po reprymendzie Edyty Herbuś, Agnieszki Frykowskiej i Tomasza Jacykowa nie byłem jeszcze zupełnie przekonany, jednak ten krótki, treściwy i poruszający apel pana Mroczka zmobilizował mnie zupełnie: Czytaj resztę wpisu »
I po wyborach.
czerwiec 8, 2009A w dupę z tym europarlamentem!
maj 23, 2009
Wybory do europarlamentu… Wielka kasa płynąca z diet dla europosłów stanęła naszym pierdolonym zasranym chciwym kurewskim kochanym politykom przed oczami. Spięli się zatem i stają na głowach, aby dorwać się do kolejnego koryta…Przed każdymi wyborami obiecuję sobie, że nie będę głosować, bo obecna generacja polityków, czyli ludzi wychowanych jeszcze w mentalności charakterystycznej dla Polski Ludowej, to praktycznie bez wyjątków zgraja idiotów, którzy zachłysnęli się demokracją i dla dobra Polski najlepiej by było gdyby omijali ul. Wiejską (i w tym przypadku również Brukselę) szerokim łukiem.
Opublikował/a Jasiu Fontana
Opublikował/a InFidel