Pochwal się, Wolsko.

Po wczorajszej podróży przez telewizyjne kanały, uwagę moją pożarł klip promujący nasz kraj. Komentator nad komentatorów – Darek “Shpaq” Szpakowski wymienia jednym tchem wszystkie zalety naszego pięknego, Przywiślańskiego Kraju. Jest i Schabowy, Gościnny, Kiszony, a nawet i Warkocz (?). Wszystko ładnie, pięknie, ale kilku zawodników nie zostało przy powołaniach uwzględnionych, mimo fenomenalnej gry w ubiegłym sezonie. Oto moi kandydaci.

1. Teczka. Drugiego tak efektownego i sprytnego zawodnika ze świecą szukać. Jest w stanie w pojedynkę wygrać najważniejszy mecz – wchodząc z ławki na podmęczonego przeciwnika jest w stanie precyzyjnie wykończyć każdą akcję. Niewrażliwy nawet na uroki sutanny.

2. Morda. Urodzony ponoć gdzieś na Filipinach. Hit ostatniego okienka transferowego. Zmieniał klubowe barwy jak rękawiczki, walczyły o niego najsilniejsze kluby rodzimej pierwszej ligi. Mimo że czasem krzywy, czasem zachlany, czasem czerwony ze wstydu, czasem tępy – zawsze swój chłop. Bez obaw krzyknąć możemy “Mordo ty moja!”.

3. Koperta. Prawdziwy show-man. Praktycznie żadna z najefektowniejszych akcji bramkowych tego sezonu nie odbyła się bez jego udziału. Czasem jego gra doprowadza widzów do łez, jednak gdy trzeba – jego geniusz błyszczał i bezlitośnie wykorzystywał błędy obrony. Mimo solidnej marki, jaką sobie wyrobił, wciąż nie poświęca mu się wiele uwagi i bez skrępowania przyjmuje we własnym polu karnym.

4. Narodowy. Raz jest, raz go nie ma. Znany z ciężkiego charakteru i trudny do okiełznania. Wręcz nie może usiedzieć w miejscu, ponoć zbyt często imprezuje z wietnamskimi imigrantami, przez co nie zaskarbia sobie zaufania trenera. Mimo wszystko jest on dla naszej linii defensywnej “być, albo nie być”. Jeśli nie uda nam się przywrócić go do formy, możemy zapomnieć o Mistrzostwach.
5. Życzliwy. Rok w rok, trzyma wysoką formę, mimo że najlepsze lata ma już za sobą. Wciąż jest jednym z najlepszych pomocników, a bez jego asyst i podań wielu rzeczy nie udałoby się dokonać. Ponadto jest w stu procentach uczciwy i transparentny – sędziemu potrafi zwrócić uwagę nawet na faul dokonany przez członka swojej drużyny.

Oczywiście to nie wszystko, kraj nasz obfituje w wiele innych talentów, szlifowanych od czasów Mieszka, Lestka albo i nawet króla Popiela. I to właśnie dzięki temu wszystkiemu, (a może mimo to) żyje się tutaj tak wspaniale, ciekawie i kolorowo.

Link do wersji oficjalnej. Jakby ktoś nie widział.

Odpowiedzi: 2 do “Pochwal się, Wolsko.”

  1. adam mówi:

    Ech, czemu zapomnieli o piwie i wódeczce? O żubrach też nie wspomnieli…

    pozdrawiam

  2. Yaro mówi:

    Całkiem śmieszne. Gratuluje pomysłu. Najlepszy jest fragment o Mordzie. Życze dalszych owocnych pomysłów.

    PS. Zapraszam na mojego bloga http://www.yaretzky1987.wordpress.com A najbardziej do przeczytania artykulu przegrani i wygrani 2007. oraz wielu innych.

    Pozdro!

Dodaj komentarz