lipiec 30, 2006
Nie oszukujmy się, wicepremier Lepper pod skrzydłami Kaczyńskiego złagodniał. Stracił to, co uważał wcześniej za swój największy atut: nieokiełznaną swobodę w głoszeniu głupot. Kolokwialnie mówiąc, stracił jaja.
Możemy ostatnio zaobserwować, że najsłynniejszy polski mulat* stara się odzyskać wizerunek zdrowego, wiejskiego twardziela nie narażając jednak na zerwanie istniejącej od paru miesięcy symbiozy z prezesem PiSu. Jednak jak to zrobić? Minister rolnictwa nie wytężał chyba zbytnio głowy, ponieważ stać go było jedynie na prosty zabieg banalnego szantażu. Otóż ostatnio wicelepper Premier powiedział “Albo będzie kasa dla rolników, albo nie będzie koalicji”. Panie Andrzeju, wszyscy wiemy, że nie przeciwstawi się pan wielkiemu hypnotyzerowi. Po co więc ta gadanina? Czytaj resztę wpisu »
3 komentarzy |
Wycinanki |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a InFidel
lipiec 29, 2006
Trzeba nie mieć czucia w całym ciele, aby nie odczuć nawiedzającej Polskę fali upałów. Goście z krajów tropikalnych są w szoku. Napotkany przeze mnie ostatnio brazylijczyk polskiego pochodzenia, który przyjechał na miesiąc do Polski powiedział “Nia sądziłem, zie w Polska jes tak horąso”.
Tak, drodzy czytelnicy, jesteśmy świadkami niecodziennego precedensu. Zagłębiając się w meteorologiczne dyrdymały, jest to o tyle ciekawe, że jeszcze nie tak dawno zamarzaliśmy z zimna na przystankach przy -25 stopniach. Powracając jednak do bieżącej sytuacji w kraju, atmosfera jest gorąca także w sejmie. Opozycja obwinia koalicję rządzącą za tegoroczne upały, a koalicja broni się jak może. Minister zdrowia, kardiolog z zawodu, ginekolog z zamiłowania Zbyszko Eugeniusz Religa ostrzega nas przed kąpielami słonecznymi, przypomina, że upały są groźne dla ludzi z chorobami serca etc… Na zarzuty opozycji najodważniej zareagował jednak wicepremier minister rolnictwa Andrew Lepperson… Czytaj resztę wpisu »
2 komentarzy |
Wycinanki |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a InFidel
lipiec 28, 2006
Polski futbol to temat dość specyficzny. Co roku na jaw wychodzi jakaś gruba afera, a PZPN pudruje ją jakimś tandetnym kosmetykiem. Do pewnego momentu wydawało mi się, że jedynie trzeźwo patrzący na sprawę kibice dostrzegają zło, korupcję, drukowanie meczów. Co z zeznaniami prezesa Dziurowicza? Czy ktoś o nich dzisiaj pamięta? Od czasu do czasu trafią się jakieś pobieżne i prowizoryczne rozwiązania (casus Szczakowianki), jednak wszyscy, oprócz władz szczebli wyższych, zdają sobie sprawę z fermentu sportu w Polsce.
Na nic zdały się deklaracje i zapewnienia premiera Millera, iż Polska piłka ma się dobrze. Dopiero radykalne działania prokuratury pod skrzydłami Wielkiego Tropiciela Spisków i Afer – ministra Ziobry, przyniosły jakieś skutki. Mam nadzieję, że Wkroczenie ABW do centrali przy ulicy Miodowej, (jak to powiedział Ten-Który-Zatrzymał-Anglię) pociągnie za sobą lawinę wydarzeń i zatrzymań. Mimo iż dla kumoterii, pokroju Kolatora oszukanych zostało “jedynie kilka osób”, skala zjawiska sięga jak zwykle głębiej. Ręka sprawiedliwości na razie sięgnęła do muszli klozetowej, jednak aby dojść do rozwiązania, musi przebrnąć przez sieć skomplikowanych kanałów wypełnionych fetorem aparatu urzędniczego i skorumpowanych sędziów. Może wreszcie (wzorem Włoch) zostaną ukarane wszystkie kluby, dopuszczające się przekrętów i manipulowania wynikami. Może wreszcie nie tylko kibice, ale cała Polska przekona się, że król jest nagi. Może wreszcie na stadionach, fani nie będą musieli śpiewać pieśni frustracji, którą pozwolę sobie zacytować: “PZPN, PZPN, je*ać, je*ać, je*ać PZPN”…
Zostaw Komentarz » |
Wycinanki |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a Jasiu Fontana
lipiec 28, 2006
Witajcie Przyjaciele!
Z najgłębszych i najczarniejszych czeluści wszechobecnej, oplatającej całą kulę ziemską Sieci wita Was blog Pod(le)Cięty!
Pomysł na tego rodzaju projekt, narodził się w chorych głowach redakcji, od dawna szukającej sposobu na zamanifestowanie swoich pomysłów, przemyśleń i innych tego typu poważnych (rzadko), lub mniej poważnych (częściej) wywodów natury polityczno-gospodarczo-społeczno-sportowo-naukowej.
Nowe komentarze dodawane będą z częstotliwością równą częstotliwości narodzin głupot i absurdów w kolebce naszego pluralistycznego i postępowego życia publicznego.
Nie mamy określonych sympatii, ani preferencji politycznych. Nie będziemy tutaj utożsamiać się ani sympatyzować z żadną partią, klubem sportowym, osobami publicznymi itp. Postaramy się bezstronnie łowić wszelkie przejawy głupoty i okraszać je podciętym komentarzem.
Mamy nadzieję zdobyć conieco przestrzeni i uznania na tym blogowym padole.
Pamiętajcie, Przyjaciele – to nie jest kolejny zwykły blog!
Ave!
PodCięty & Podkręcony
Zostaw Komentarz » |
Bez kategorii |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a Jasiu Fontana